poniedziałek, 1 lutego 2010

Sen

Serce młodości oddane, nie godzi się poddać standardom ludzkości otaczającym swe włości!
Nie zaprzeczaj! Nie waż się mi grozić, starcze z koszmarów świadomości!
Twa twarz skąpana w bladości, jedynie czaszka ukazuje się w blasku piękności!
Szepczesz do niej słodkości, ku niej schylasz swe potrzeby i troski, Ja znam twe słabości!
Sen domeną twych myśli upragnionych! Wszem tutaj ja jestem powiernikiem mądrości!
Młodości! Słuchaj mej symfonii! Sięgnij mej wrogości, ku nieokiełznanej potędze euforii!
Bądź złudna, obłudna zarazem namiętna i schludna! Ja to w słowo obrałem, z ciemności mych snów odizolowałem!
Młodzieży! Słowem was częstuję, rady szczyptę podaruję! Nie wywyższam się ponad naszą grupę.
Upust słów tu kurwa dać próbuję! Każde z was jest pełne szaleństwa, rozkoszy i myśli spaczenia!
Dajcie posmakować swe myśli, wstyd w kąt odrzućcie, żądam! Dajcie to czego bez echa nikt nie sprostuje!
Do diabła z granicami! Zasmakujcie rewolucji, dajcie jej w waszej krwi się toczyć, zagotować, eksplodować gammą kreatywności!
Myśl w słowo zamieniłem, wasza decyzja co z nim poczynicie.

By Aencrist


Zrozumcie go i poczyńcie wnioski, to jedyne czego mogę od was oczekiwać.
Jedyne przed czym chcę przestrzec to wandalizm, ani ja ani Gudi nie preferujemy rewolucji w wydaniu niszczenia kogoś mienia itp. "Wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz