Przyszedł mróz, przyszło szaleństwo. Poniżej postaraliśmy się zaprezentować wam w krótkiej formie nasza łamanie siebie. Dziś wyzwalaliśmy się w parku, na scenie. Na początku przerażał mnie fakt kamery umieszczonej na słupie obok i tego, że policja może się nas czepiać... ale szybko przyszło - chrzanić to... najwyżej. W ogóle nie wiem jak mogła we mnie narodzić się ta czarcia myśl... ;3 zwątpienie. Całe szczęście szybko ją zwalczyłem.
Agatka nam pomogła w udokumentowaniu wezwania. Niestety warunki są jakie są to i zdjęcia nie są kosmicznej jakości. Robione w pośpiechu przez trzaskający mróz... ale co ma być to jest.
Tutaj link do YT http://www.youtube.com/watch?v=4zEB8mni-ec ;3 może lepsza jakość będzie.
Ja na zdjęciach niejednokrotnie mamy miny ala - frozen! No niestety, nie byliśmy w stanie wyzwolić w sobie ducha lata i zwalczyć minusową temperaturę xp
Czekam na Twój film ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gudi, wystawiłeś swój boski tyłek na -20 stopni? A potem będziesz chory ;]
OdpowiedzUsuń